oferuje noclegi, wczasy dla osób indywidualnych, rodzin i
grup zorganizowanych.W Ogrodzie Bajek odwiedzający moga podziwiać Czerwonego Kapturka, Koziołka Matołka, Babę Jagę, Jasia i Małgosię, Królewnę Śnieżkę z krasnalami, Sierotkę Marysię, Smoka Wawelskiego i wiele innych
Ogórd Bajek powstał w latach 20-tych XXw, dzięki Izydorowi Kriestenowi, który stworzył ogród na stromym zboczu Lesińca.
Wszystkie bajkowe stwory są wyrzeźbione z drewna, szyszek oraz korzeni i konarów drzew o charakterystycznych kształtach. Wszystko to jest ozdobione inną roślinnością zarówno krzewy, drzewa, mchy, paprocie wśród których znajdują się bajkowe domki i postacie.
Sam ogród powstał w hołdzie dla Liczyrzepia (Ducha gór), który uratował Izydorowi życie.
W centralnym miejscu ogrodu stoi właśnie jego dom, dom Ducha Gór, ozdabiają go również dwa źródełka jedno z nich otrzymało nazwę Źródełko Miłości, a drugie Młodości.
Ogród, który po emigracji Izydora długo pozostawał bez opieki został przejęty w końcu przez PTTK, które zatroszczyło sie samym ogrodem i jego dalszemu niszczeniu oraz odbudowała i dodało wiele nowych atrakcji, obecnie wstęp do ogrodu jest płatny, a sam ogród odrestaurowany, przechodząc sie alejkami można odpocząć na ławeczkach i podziwiać piękno Bajkowego Ogrodu.
Ogród Bajek w Międzygórzu położony jest na wysokości około 780 m n.p.m., pomiędzy góra Toczek a Igliczna, przy żółtym szlaku z Międzygórza na Igliczną. Dotarcie do niego zajmuje ok 20 – 30 minut.
Pomimo tak długiego okresu działalności górniczej na tym terenie, pierwszy zapis o prowadzonych pracach pochodzi 1273 roku. Zapisem tym jest nadany przez księcia wrocławskiego i krakowskiego Henryka IV Probusa Cystersom z Kamieńca Ząbkowickiego.
W pierwszej połowie XV w. Złoty Stok został doświadczony działaniami wojennymi, które miały miejsce podczas woje husyckich w latach 1419-1434, tak że stabilizacja i rozwój miasta mogły nastąpić po ich zakończeniu, czyli w drugiej połowie tego stulecia. W roku 1484 powołano do życia tutaj Urząd Górniczy. W 1491 roku miasto otrzymało własny herb, sztandar oraz prawo wolności górniczej. Początek wieku XVI to okres największego rozkwitu górnictwa złota na tym terenie. W roku 1507 do Złotego Stoku została przeniesiona z Ząbkowic Śląskich mennica książęca, a w po 1510 roku pojawili się tu nowi inwestorzy w postaci europejskich spółek górniczo-hutniczych. Kopalnie Złotego Stoku dostarczały w tym czasie ok. 8% całego złota pozyskanego z europejskich kopalń. Po okresach zawirowań dziejowych, które o mało nie doprowadziły do upadku Złotego Stoku i zaniku górnictwa tego szlachetnego metalu, w połowie XIX wieku następuje ponowny wzrost znaczenia tego regionu. Stało się to za sprawą nowatorskiej metody pozyskiwania złota obmyślonej i wdrożonej w życie przez Plattnera. Metoda ta polegała na poddaniu wyprażonej rudy procesowi chlorowania i wyługowaniu w następnej kolejności czystego złota z powstałych związków chlorków. Okres II wojny światowej kopalnia przetrwała w stanie nienaruszonym. W roku 1948 rozpoczęto poszukiwania nowych złóż. Czternaście lat później, w roku 1962 decyzją „z zewnątrz” zaprzestano wydobycia i zamknięto kopalnię. Kopalnia w krótkim czasie uległa zatopieniu przez wody podziemne naturalnie krążące w jej obrębie a odpompowywane w trakcie jej działania. Przez ponad 700 lat działalności kopalni, górnicy tu pracujący wydobyli ok. 16 t. czystego złota.
W roku 1996, po kilkuletnich pracach przygotowawczych uruchomiono Podziemną Trasę Turystyczną "Kopalnia Złota", w ramach której turyści mogą zwiedzać Sztolnię Gertuda o długości 500 m. i Sztolnię Czarną Górną z jedynym w Polsce podziemnym wodospadem liczącym sobie 8 m. wysokości. W sztolniach panuje stała temperatura wynosząca 7° C.
Zwiedzanie kopalni odbywa się w grupach liczących maksymalnie 40 osób i pod opieką przewodnika.
Kopalnia Złota w Złotym Stoku
ul. Złota 7, 57-250 Złoty Stok
tel. +48 (74) 817 55 08
godziny otwarcia:
1 kwietnia – 31 października w godzinach 9:00 – 18:00
1 listopada – 31 marca w godzinach 9:00 – 16:00

ul. Chrobrego 43 a
tel.(074)865-55-12,
czynne: codziennie 10.00 – 18.00
wstęp: normalny 5 zł, ulgowy 3 zł
W zabytkowym obiekcie młyna o miłej atmosferze, oferujemy całą gamę usług gastronomicznych. Naszą specjalnością są świeże pstrągi i karpie spod "Młyńskiego koła" oraz wykwintne dania kuchni polskiej.
Stary Młyn to przestrzenna, funkcjonalna sala restauracyjna z 48 miejscami przy stolikach dwu-, cztero- i wieloosobowych. Wystrój wnętrza utrzymany został w starym stylu. Zachowano oryginalną drewnianą konstrukcję młyna, a do budowy drzwi wejściowych i barku użyto 100-letnich beczek.
57-350 Kudowa Zdrój ul.Fredry 10
tel/fax (0048) 074 8663 601
0-601-074-012
czynna od 14.00 do wyjścia ostatniego gościa
adres email: mlyn@kudowa.pl
Legenda o młynie
wierzcie lub nie...
W 1910 roku w przepięknym, malowniczym zakątku na uboczu uzdrowiskowego miasta Kudowa, z inicjatywy ówczesnego właściciela Ryszarda Bacdorfa powstały pierwsze zabudowania młyna.
Czasy przedwojenne, kiedy to młyn zaopatrywał w energię elektryczną część uzdrowiska oraz pobliskie wioski był okresem jego największej świetności. Potężne turbiny wodne pracowały dzień i noc przynosząc mieszkańcom miasteczka światło i ciepło, młynowi rozgłos i uznanie okolicznej ludności, właścicielowi bogactwo.
I tak właśnie zrodziła się legenda młyna. Podobno Bacdorf na handlu mąką i energią dorobił się majątku, który gromadził przez lata w oczekiwaniu na lepsze czasy - czasy, kiedy to będzie wystarczająco zamożny by opuścić miasto i zająć się wyłącznie realizacją młodzieńczych marzeń. Interes rozwijał się nieustannie przynosząc zarazem zaskakująco wysokie zyski. Z upływem lat starzejącemu się młynarzowi coraz trudniej było oswoić się z myślą o wyjeździe, odzwyczaić się od młyna, któremu poświęcił lata pracy i osobistego zaangażowania, od miejsca, gdzie oprócz pieniędzy zostawił także swoje serce...
Postanowił, że zostanie. Nastały burzliwe i ciężkie czasy drugiej wojny światowej, kiedy to tereny okupacyjne ogarnęło szaleństwo zbrojeń. Gwałtownie spadło zapotrzebowanie na mąkę, a energię elektryczną Kudowa zaczęła pozyskiwać z wielu innych źródeł.
To zmusiło syna Bacdorfa do wielokrotnej zmiany funkcjonalności młyna. Wkrótce nadszedł przełomowy rok 45. Od wschodu zbliżała się Armia Czerwona i Ryszard Bacdorf jak wielu innych Niemców z tutejszych ziem w obawie przed represjami zmuszony był opuścić tereny Dolnego Śląska. Uciekał w ogromnym pośpiechu zdążywszy jedynie ukryć znaczną część majątku w podziemiach młyna.
Tak mówi legenda - czy to prawda? ..
Nikt nie może potwierdzić, nikt zaprzeczyć. Nikt też nie wie, jaką tajemnicę zakrywają zasypane gruzem tunele pod młynem.
.........